Czy są branże, na które już dziś wiadomo, że warto postawić?

Barbara Korczyńska

Zaplanowanie własnej kariery jest zadaniem o tyle trudnym, że trzeba w nim dokładnie skonfrontować swoje potrzeby, możliwości i aspiracje z możliwościami, jakie daje rynek pracy. A ten bywa nieprzewidywalny.

Jedyne, co jest pewne na rynku pracy, to... trudne do przewidzenia zmiany. Nie jest to dobra wiadomość dla osób planujących własną ścieżkę kariery, ale na dzisiejszym rynku pracy naprawdę brak jest stuprocentowych pewniaków. Można wskazywać pewne kierunki i tendencje, jednak zapotrzebowanie na konkretne zawody wyznaczy w przyszłości rozwój techniczny oraz styl i poziom życia społeczeństw. A konia z rzędem temu, kto potrafi przewidzieć, jak będzie wyglądał świat za 10 lat.

Planując ścieżkę kariery, można jednak pamiętać o starej i wciąż aktualnej prawdzie, że "jeśli jesteś do wszystkiego, jesteś do niczego". To dlatego specjaliści są wciąż w cenie i na pewno będą cenieni również w przyszłości. Warto mieć to na uwadze, czytając prognozy analityków rynku pracy, którzy starają się typować zawody przyszłości.

Zawody Przyszłości:

  • biotechnologia,
  • nowoczesne operacje finansowe,
  • informatyka,
  • ochrona środowiska,
  • ochrona zdrowia i opieka społeczna,
  • informacja, kultura popularna i przemysł rozrywkowy,
  • edukacja.

Pewniaki

Rynkiem w ciemno typowanym na zwycięzcę w specyficznym wyścigu o najbardziej przyszłościową gałąź gospodarki jest biotechnologia. Zawody z nią związane to zdaniem analityków profesje najbardziej perspektywiczne. Dzisiejsze zdobycze tej dziedziny wykorzystywane są bardzo szeroko w przemyśle oraz zagadnieniach związanych z ochroną środowiska. Ta tendencja będzie się utrzymywać i narastać przez wiele lat. Kolejne perspektywiczne zawody związane są z obszarem IT oraz telekomunikacją.

Garnitur na miarę potrzeb

Zawodem, który już dzisiaj jest popularny i na pewno będzie się cieszył dużym powodzeniem w przyszłości jest zawód finansisty. Zmienia się jednak jego charakter. Poszukiwani będą nie tylko główni księgowi, kontrolerzy i dyrektorzy finansowi. Pojawia się bowiem coraz większe zapotrzebowanie na doradcę finansowego, czyli kogoś, kto z bogatego rynku ofert firm i instytucji finansowych wyłowi to, co potrzebne jest konkretnemu klientowi i uszyje w ten sposób dla niego "garnitur na miarę". Tę tendencję rynkową widać już dziś, patrząc choćby na firmy pośredniczące w doradztwie kredytowym.

Na rynku finansowym powstają również takie zawody, których kilka lat temu nie przewidywali nawet najlepsi analitycy. Doskonałym przykładem może być stanowisko sox managera. Brzmi bardzo tajemniczo, ale - co ciekawe - zawód ten powstał w odpowiedzi na nieuczciwe praktyki stosowane na rynku amerykańskim. Sox manager jest odpowiedzialny za implementacje przepisów ustawy "Sarbanese Oxley Act", która powstała po słynnej aferze w amerykańskim koncernie Enron (chodziło o fałszowanie dokumentów sporządzanych przez firmę audytorską). Ustawa uporządkowała relacje pomiędzy audytorem a klientem i jasno określiła warunki, jakie muszą być spełnione, aby raport o firmie mógł zostać uznany za prawidłowo sporządzony. Nietrudno się domyślić, że nazwa profesji pochodzi od pierwszych liter ustawy i nie ma nic wspólnego z wyrazem "socks", który z pewnością nie dotyczy obszaru finansowego.

Przyszłość to starość

W naszej wyliczance "pewniaków" należy również wspomnieć o zawodach, które związane są bardziej z ludźmi niż z biznesem. Powstają one jako połączenie wspomnianego wcześniej rozwoju i poziomu życia społeczeństw oraz stylu pracy i pewnych zmiennych demograficznych. Tych kwestii zbyt szeroko wyjaśniać nie trzeba - tempo życia jest szybkie, stresów sporo, przyrost demograficzny pozostawia wiele do życzenia i owocuje starzejącym się społeczeństwem. Dlatego takie zawody jak psycholog terapeuta, psychiatra oraz geriatra również możemy zaliczyć do "przyszłościowych".

Koniec etatów

Wiedza o typowanych przez analityków rynku pracy pewniakach nie wystarczy, aby spokojnie oczekiwać wygranej. Trzymając się tej hippicznej metafory można powiedzieć, że czasami od konia ważniejszy jest jeździec i jego podejście do jazdy. Zmiany na rynku zatrudnienia dotyczą bowiem nie tylko zawodów, ale również sposobu wykonywania pracy. Świetnym przykładem są nasze doświadczenia narodowe i pokolenie pracujące w czasach PRL-u. Kto wówczas myślał o misji firmy i realizacji celu biznesowego? Kto był rozliczany za wyniki w pracy? Kto kończył pracę o 18. lub później, gdy nie była to druga zmiana? Nikt. Patrząc z tej perspektywy musimy pamiętać, że rynek pracy uwzględnia również takie przeobrażenia. I nie jest istotne, czy wynikają one z sytuacji politycznej czy gospodarczej kraju. Ważny jest styl pracy oraz podejście do niej. I tak dochodzimy do sedna - praca na tak zwanym "etacie" zaczyna powoli odchodzić do lamusa. Przyszłością jest praca projektowa, przez określony czas i nad określonym zadaniem. Za kilka lub kilkanaście lat nikogo nie będą już dziwiły roczne czy nawet kilkumiesięczne okresy zatrudnienia w CV. Będzie to naturalne i akceptowane przez rynek, bo wypłynie z jego potrzeb - zatrudniania specjalistów do konkretnych zadań. Niezwykle istotne jest w tym kontekście podejście do pracy i takie cechy jak elastyczność, otwartość oraz umiejętność bardzo dobrej organizacji czasu pracy - zarówno własnego, jak i podległego zespołu projektowego.

Ważna osobowość

Decyzja o wyborze przyszłościowej branży i wyspecjalizowanie się w unikalnej profesji to dużo, ale nie wszystko. Aby odnieść sukces, niezbędna jest jeszcze konstrukcja psychiczna człowieka. Jeśli ktoś chce prowadzić własną firmę, powinien być odpornym psychicznie indywidualistą. Korporacje z kolei poszukują tzw. graczy zespołowych (bez względu na to, na jaki szczebel ich rekrutują). Tak czy inaczej, trzeba być silnie zorientowanym na rezultaty i mieć wolę walki.

Wybory związane z budową własnej ścieżki kariery mogą spędzać sen z powiek. Trzeba choćby rozstrzygnąć pewien zasadniczy dylemat - czy podążać za trendami i wymogami rynku, czy być sobą i wybrać to, o czym się od zawsze marzyło (bez względu na konsekwencje i nie oglądając się na prognozy rynkowe). A na to pytanie nie odpowie żaden analityk.

Barbara Korczyńska
KONSULTANT FIRMY HAYS

Uwaga:
Niniejszy tekst pochodzi z witryny portalu Onet.pl
Adres: http://businessman.onet.pl